5,36km ulicami Chorzowa

Od soboty zrobiłem sobie kilkudniową przerwę w bieganiu, aż do dziś. Początkowo zamierzałem przebiec mój ulubiony ostatnio odcinek 6,7km, jednak na trzecim kilometrze, na odcinku pod górkę, odezwało się prawe kolano. Jakby nadwyrężenie. Dlatego skróciłem trasę i zamknąłem dzień dystansem 5,36km.

Wracając do biegu. Tym razem zacząłem od rozgrzewki – żarty się skończyły, a o kontuzję zbyt łatwo. Rozgrzewka trwała nie dłużej niż 5 minut. Składała się z truchtu, ćwiczeń rozciągających oraz skipów A, B i C. Nie powiem, biegło się łatwiej, nie dopadło mnie tradycyjne chwilowe wycieńczenie w okolicach 600m i na drugim kilometrze, jednak tempo pozostawia trochę do życzenia. Chcę zejść do średniego tempa 4’30” na km, na trasie 6,7km, a docelowo na dystansie 10km. Do celu jeszcze daleko, jednak wiem, że leży to w moim zasięgu.

Co do trasy, to płaska nie jest. Jest kilka podbiegów i zbiegów. Do tego bieg głównie chodnikiem i drogą asfaltową z wielkimi dziurami, gdzieniegdzie w remoncie. 2/3 trasy wiedzie drogami o małym natężeniu ruchu, natomiast pozostała część to bieg przy głównej ulicy, gdzie samochodów i autobusów jeździ całkiem sporo, aut dostawczych nieco mniej.

Samopoczucie i samozadowolenie po biegu dobre!

Podsumowanie biegu:
– odcinek: 5,36 km
– czas: 00:25:39
– średnie tempo: 4’47”

2009-11-18-bieg-5-36km
Be Sociable, Share!
  1. Na razie brak komentarzy.

  1. Na razie brak trackbacków

statystyki stron internetowych