Archiwum dla Grudzień, 2009

Zdjęcia: Krakowski Bieg Sylwestrowy 2009

Super zdjęcia z super biegu – zapraszam do oglądania. Na marginesie dodam, że Krakowski Bieg Sylwestrowy 2009 to udana i bardzo dobrze zorganizowana impreza biegowa.

ps. Więcej informacji nt. naszego (mojego i żony) występu, już wkrótce…

Kraków – 31-12-2009 – Rynek – Krakowski Bieg Sylwestrowy

Nazwa imprezy
Krakowski Bieg Sylwestrowy
When
czwartek, Grudzień 31, 2009
12:00 - All Ages Buy Tickets
Where
Rynek (map)
Kraków
Other Info
10 km

« Back to the calendar

Ołowiane buty

Właśnie takie wrażeniem odniosłem podczas wczorajszego biegu. Nogi ciężkie niczym miałbym założone ołowiane obuwie. Nie wiem czego to była wina.

Czyżbym aż tak bardzo zmęczył się dzień wcześniej? A może obiad w postaci naleśników nie był zbyt pożywny? Albo to przez pogodę, bo znowu przywaliło śniegiem i było dość ślisko?

W każdym bądź razie przebiegłem średnią trasę (ok. 4,3 km wg google maps), a bieg pod górkę na przedostatniej prostej dał mi nieco w kość, a przecież różnica wzniesień na tym odcinku to maksymalnie 8-10 metrów – spadek tempa widać doskonale na wykresie.

Dane i wykres:
– odcinek: 4,52 km
– czas: 00:20:56
– średnie tempo: 4′38”

2009-12-28-bieg

Prawie leniwa niedziela

Niedziela, ostatnie spotkania rodzinne i ostatni dzień nicnierobienia, czyli: święta, święta i po świętach… Po takim okresie cieżko zabrać się do czegokolwiek, i gdyby nie żona, nie poszedłbym dziś pobiegać.

Pobiegać było jednak warto. Udało mi się utrzymać odpowiednio fajne tempo w okolicach 4’30” na kilometr. Nie było już zadyszki, ani uczucia ogólnej ciężkości ogranizmu. Pogoda również dość znośna, temperatura około zera stopni, bez opadów i wiatru.

Dziś zacząłem ulepszać swoją technikę biegową (hmm, brzmi dumnie). Objawia się to podnoszeniem wyżej kolan podczas biegu, co przekłada się na pokonywanie większej odległości pomiędzy kolejnymi krokami, co z kolei zapewnia większą dynamikę. Wyczytałem na ‚fachowych’ stronach, że pomocne ku temu są skipy A. Ja wykonuję 2-3 serie po 30-40 skipów przed bieganiem, jako część rozgrzewki.

Po biegu znowu nowy element – tutaj muszę przyznać, że czas poświęcony na bieganie stale rośnie i rośnie – rozbieganie. Przebiegłem kilkaset metrów truchtem, aby ogranizm się uspokoił, a mieśnie rozluźniły. Ma to również na celu sprawienie, że następnego dnia nie pojawią się zakwasy (szczerze mówiąc, dawno nie miałem zakwasów, a to było dopiero moje pierwsze rozbieganie).

Dane statystyczne:
– odcinek: 4,39 km
– czas: 00:19:49
– średnie tempo: 4′30”

2009-12-27-bieg

ps. Dziś znowu pada śnieg, a wieczorem zamierzam sobie pobiegać – ostatni raz przed czwartkowym startem w Krakowskim Biegu Sylwestrowym.

Międzyświąteczny bieg

Piewszego dnia świąt, po dwóch dniach przerwy postanowiłem pobiegać. Nie objadałem się zbytnio ani w Wigilię, ani dnia następnego, bo wiedziałem że nie będzie mi to służyło.

Wyszedłem wieczorem, około cztery godziny po obiedzie. Na chodniku i ulicy nie było już ani grama śniegu. Temperatura wręcz wczesnowiosenna, bo około 10 stopni na plus. Biegło się fajnie, ale dość ciężko mi było się rozkulać i kulać – czyżby jedna to świątecznie jedzenie mi tak ciążyło?

Wniosek z tego biegu na pewno taki, że trzeba zagęścić tydzień i biegać częściej – oczywiście w miarę możliwości oraz za wszelką cenę pilnować tego ile, i co się je.

Dane i wykresik:
– odcinek: 4,26 km
– czas: 00:19:47
– średnie tempo: 4′38”

2009-12-25-bieg

… i po przerwie

Przez ostatnie kilka dni nie biegałem, zimno było, nawet poniżej -17 stopni. Do tego doszły nocne wyjazdy do sklepów po świąteczne zakupy, prezenty itp., a czas nie jest z gumy.

Dopiero dziś wieczorem mogłem wyjść troszkę się poruszać. Pogoda bardzo przyjemna, +3 stopnie i brak opadów – rewelacja. Na minus jedynie nawierzchnia. Po rozdeptanym śniegu biega się okropnie, podłoże beznadziejnie amortyzuje, do tego dochodzi poślizg stopy – to już lepiej biegnie się po samym oblodzeniu ;). Koszmar i tyle.

Przebiegłem trochę ponad pięć kilometrów ale organizm czuł przerwę, stąd tempo niezbyt imponujące. Ważne jednak, że wróciłem i teraz siedząc w fotelu przed komputerem czuję się po prostu świetnie, wręcz jak nowo narodzony. Warto biegać i tyle!

Teraz dane z biegu i wykres:
– odcinek: 5,43 km
– czas: 00:26:44
– średnie tempo: 4′55”

2009-12-22-bieg
statystyki stron internetowych