Międzyświąteczny bieg

Piewszego dnia świąt, po dwóch dniach przerwy postanowiłem pobiegać. Nie objadałem się zbytnio ani w Wigilię, ani dnia następnego, bo wiedziałem że nie będzie mi to służyło.

Wyszedłem wieczorem, około cztery godziny po obiedzie. Na chodniku i ulicy nie było już ani grama śniegu. Temperatura wręcz wczesnowiosenna, bo około 10 stopni na plus. Biegło się fajnie, ale dość ciężko mi było się rozkulać i kulać – czyżby jedna to świątecznie jedzenie mi tak ciążyło?

Wniosek z tego biegu na pewno taki, że trzeba zagęścić tydzień i biegać częściej – oczywiście w miarę możliwości oraz za wszelką cenę pilnować tego ile, i co się je.

Dane i wykresik:
– odcinek: 4,26 km
– czas: 00:19:47
– średnie tempo: 4′38”

2009-12-25-bieg
Be Sociable, Share!
  1. Na razie brak komentarzy.

  1. Na razie brak trackbacków

statystyki stron internetowych