Archiwum dla Styczeń, 2010

Dwa dni później…

W poniedziałek wieczorem wybrałem się pobiegać. Zaplanowane miałem przebiegnięcie trasy o długości prawie siedmiu kilometrów. Niestety, musiałem ją skrócić.

Powód dość dziwny i nie przewidziałem go w ogóle. Po pierwszym kilometrze zacząłem czuć spory ból w łydkach. Wyszło ich zmęczenie podczas sobotniego biegania w Mysłowicach. Ból utrzymywał się przez cały czas biegu i stał się bardzo dokuczliwy. Z tego powodu poniedziałkowe bieganie uległo skróceniu. Szkoda.

Przez kolejne dni cieżko mi było znaleźć czas na wyjście, co obiecuję nadrobić w nadchodzącym tygodniu.

Dane i wykresik:
– odcinek: 4,98 km
– czas: 00:23:43
– średnie tempo: 4′45”

2010-01-18-bieg

Styczniowe bieganie w Mysłowicach

Miałem napisać dużo wcześniej ale niestety natłok zajęć podczas całego tygodnia nie pozwolił mi na to, stąd krótki opis III-go Biegu Spełnionych Marzeń, który odbył się 16-go stycznia 2010 w Mysłowicach publikuję dopiero teraz.

Dzień zaczął się standardowo, od zawiezienia Małego do babci. Na miejscu byliśmy przed godziną 10:00, co pozwoliło na sprawne odebranie pakietu startowego. Później wskoczenie w sportowe odzienie oraz dość ważna czynność tego dnia – zabezpieczenie niewyleczonego w 100% odcisku na stopie. Przykleiłem plaster na to miejsce, a całą stopę obwiązałem bandażem elastycznym. Na to skarpetka i gotowe. Takie rozwiązanie sprawdziło się doskonale. Podczas biegu parokrotnie poczułem ucisk i delikatny ból ale nie spowodował on otwarcia się lub pogorszenia rany.

III Bieg Spełnionych Marzeń to wielki sukces samych organizatorów jak i zawodników, którzy dopisali – co pozwala stwierdzić, że wydarzenie wpisało się doskonale w kalendarz imprez biegowych i NW. Zawody zostały przygotowane w sposób bardzo profesjonalny, w internecie od dawna dostępne były mapy dojazdu, plany sytuacyjne, mapa trasy jak i ukształtowanie terenu. Cała logistyka została dopięta na ostatni guzik. Widać, że organizatorzy są biegaczami, świetnie wiedzą co jest istotne i na co zwrócić szczególną uwagę. Jeszcze raz ogromne brawo dla Truchtaczy :-)

Biegacze dystans piętnastu kilometrów osiągali robiąc dwie pętle, natomiast kijkarze przechodzili tylko jedno okrążenie. Trasa była całkowicie pokryta warstwą śniegu, miejscami trafiała się pod nim oblodzona powierzchnia, co podnosiło skalę trudności. Kolejnym utrudnieniem były dwa spore podbiegi o kilometrowej długości każdy. Dały popalić, jednak dla mnie większym utrapieniem było biegnięcie po nieutwardzonym śniegu, co sprawiało wrażenie biegnięcia po sypkim piasku na plaży.

Podczas biegu, około dziesiątego kilometra, poczułem ból prawego kolana, po jego zewnętrznej części, jednak po kilometrze ustąpił. Problemem natomiast okazały się ścięgna po zewnętrznych stronach obu stóp. Staw skokowy mocno się napracował, układając i amortyzując stopę w przeróżnych płaszczyznach. Czułem zmęczenie aż do poniedziałku i odniosłem wrażenie niewielkiego spuchnięcia. Po biegu, do końca dnia, odczuwałem też zmęczenie kolana i towarzyszący mu ból. W niedzielę problem ustał.

Reasumując, z racji warunków, bieg należał do dość trudnych, na pewno nie na ustanowienie ‚życiówki’ 😉 Sprawna organizacja pozostawiła miłe wrażenie i na pewno ogromną zachętę do wzięcia udziału w IV Biegu Spełnionych Marzeń, już 15-go stycznia 2011 roku :-) W imieniu organizatorów, serdecznie zapraszam.

Przy okazji, składam wielkie gratulacje mojej żonie, która poradziła sobie doskonale z 15km trasą i warunkami. Tak trzymać Kochanie!

2010-01-16-iii-bieg-spelnionych-marzen-myslowice

Parametry mojego biegu i wykres (wg danych otrzymanych od organizatora):
– odcinek: 15 km
– czas: 01:31:24
– średnie tempo: 6′06”

2010-01-16-bieg

Pszów – 23-01-2010 – II Bieg o Puchar Burmistrza Pszowa

Nazwa imprezy
II Bieg o Puchar Burmistrza Pszowa
When
sobota, Styczeń 23, 2010
11:00 - All Ages Buy Tickets
Where
(map)
Pszów
Other Info
10 km

« Back to the calendar

Zdjęcia – II Bieg o Puchar Burmistrza Pszowa

Poniżej ładny zestaw zdjęć z dzisiejszego II-go Biegu o Puchar Burmistrza Pszowam, gdzie do przebiegnięcia był dystans 10km w ładnej okolicy przy temperaturze -13C :-) (szczegóły wkrótce).

Postępy!!!

No proszę! Dwa biegi i dwa razy: pięknie, pięknie, pięknie!

W zeszłą niedzielę zaliczyliśmy z mężem XII Perłę Paprocan. Warunki były hardkorowe (tak myślałam do dziś ale o tym później). Na 3 km zaczęła się śnieżyca ale wcześniej zdążyłam zamoczyć całkowicie oba buty w śniego-kałużach, więc padający śnieg stanowił tylko uzupełnienie ‚rozrywki’. Miałam w planach czternastkę. Z powodów wymienionych wyżej skończyłam na siódemce…. ale i tak było pięknie, bo poprawiłam czas z XI Perły o 2,5 minuty.

Dzisiaj za to pokonałam trasę III Biegu Spełnionych Marzeń. Nie ‚zaliczyłam‚ ale pięknie pokonałam. Pierwszy raz w życiu przebiegłam 15 km i to – jak dla mnie – w całkiem ładnym stylu. Zważywszy na mały Mont Ventoux pojawiający się dwa razy i na grząski śnieg, poszło mi pięknie!

Pięknie należy też pochwalić organizatorów, bo choć tych dwóch biegów nie można porównywać (i to nie tylko ze względu na frekwencję), oba zostały zorganizowane bardzo dobrze. Oba były też zdecydowanie niepowtarzalne…

…choć dziś znalazł się taki jeden, który stwierdził, że ‚no mogli odśnieżyć tę trasę’ 😉 … ale jego nazwisko przemilczę…

Na koniec jeszcze małe pozdrowienia dla Ani z KRK, która towarzyszyła mi dzisiaj na trasie.

Ps. Kilkakrotnie dziś powykręcałam sobie kostki (w takich warunkach nic dziwnego). Jedna boli. Mam nadzieję, że to tylko przemęczenie…

Mysłowice – 16-01-2010 – III Bieg Spełnionych Marzeń

Nazwa imprezy
III Bieg Spełnionych Marzeń
When
sobota, Styczeń 16, 2010
11:00 - All Ages Buy Tickets
Where
(map)
Mysłowice
Other Info
15 km

« Back to the calendar

statystyki stron internetowych