Dwa dni później…
Autor: demsty 24
W poniedziałek wieczorem wybrałem się pobiegać. Zaplanowane miałem przebiegnięcie trasy o długości prawie siedmiu kilometrów. Niestety, musiałem ją skrócić.
Powód dość dziwny i nie przewidziałem go w ogóle. Po pierwszym kilometrze zacząłem czuć spory ból w łydkach. Wyszło ich zmęczenie podczas sobotniego biegania w Mysłowicach. Ból utrzymywał się przez cały czas biegu i stał się bardzo dokuczliwy. Z tego powodu poniedziałkowe bieganie uległo skróceniu. Szkoda.
Przez kolejne dni cieżko mi było znaleźć czas na wyjście, co obiecuję nadrobić w nadchodzącym tygodniu.
Dane i wykresik:
- odcinek: 4,98 km
- czas: 00:23:43
- średnie tempo: 4′45”
Podobne wpisy:
witam
przypadkiem wszedłem na twoja stronę i tam sobie poczytałem o twoim bieganiu i nasuwa mi się małe pytanie czy robisz krosy gdzie masz owb1 np 16km gimnastyka rozciągająca i gimnastyka siłowa. to jest czas na budowanie formy . Nie robi wrażenia na mnie czas przebiegnięcia 5 km z czasem 4.45 na km przebiegnij z taka średnia 18km a tak poza tym to nie tylko ty biegasz w taka zimnice bo u nas w mieście biegamy przy -17c i po 25km wb
dzięki wielkie za odwiedziny i komentarz…
co do mojego biegania i tego bloga – nie robię i nie piszę tego wszystkiego, aby zrobić na kimkolwiek wrażenie. całe moje bieganie ma charakter stricte amatorski (tak też wskazuje tytuł bloga), rekreacyjny i tak pozostanie. nie mam wyższych aspiracji.
biegam dla zdrowia, dla własnej satysfakcji i czerpię z tego dużą frajdę i radość. nie tworzę skomplikowanych planów treningowych, nie jeżdżę na obozy sportowe. po prostu wychodzę z domu i biegam kiedy tylko mogę sobie na to pozwolić. oczywiście stawiam sobie jakieś cele ale nie jest to nic wielkiego, tylko próba wykrzesania z siebie czegoś więcej – lecz nadal na poziomie zupełnie amatorskim.
gratuluje Tobie startów i czasów – na pewno są imponujące i całkowicie niedoścignione dla mnie.
Witam serdecznie!
Biegałam z wami, a właściwie tylko z Anią w Mysłowicach na Biegu Spełnionych Marzeń. Fajnie, że macie wspólną pasję i chęci, żeby nie tylko trochę się poruszać ale i pisać o tym z zacięciem i werwą.
Tak trzymać! Pozdrawiam i do miłego na jakimś kolejnym sympatycznym ściganiu…
Ania
Zapraszam też TU:
http://navigare-anula.blogspot.com/
Witam
mi chodziło jedynie oto ze mały kilometraż i za szybko nie budujesz sobie pułapu tlenowego co z czasem by ci procentowało w lepszej wydolności i szybszym bieganiu a jak biegać to z głową w tym nawet amatorsko nie szybko o kontuzje i zrobienie sobie krzywdy.
powodzenia i coraz więcej przebieganych kilometrów bez urazu.
@Anula: dziękuję za odwiedziny – dodałem sobie Twój RSS do czytnika
podoba mi się Twój styl pisania, będę czytywał
@ogotaj167: przyznam, że teraz napisałeś merytorycznie, za co dziękuję, poprzedni wpis odebrałem nieco inaczej. mam jedną trasę ok. 13-14km, w miarę możliwości staram się nią biegać, wkrótce też przetestuję nową o długości 20km, więc rezultaty powinny być. na pewno je tutaj opiszę.
pozdrawiam!