Archiwum dla Luty, 2010

Ulica ponad wszystko

Wczoraj wieczorem nie mogłem wysiedzieć w miejscu, nosiło mnie bardzo, a że nie miałem niczego pilnego do zrobienia, poszedłem pobiegać.

Parę godzin wcześniej zresetowałem opaskę Nike+ do ustawień nominalnych, bo przekłamanie było już nie do zaakceptowania. Po środowym bieganiu z małżonką, jej opaska wskazała 8,72km (co w ponad 99% odpowiadało prawdzie), natomiast moja pobiła wszelkie rekordy, pokazując przebiegnięte 10,21km.

Padło na tę samą trasę, co dzień wcześniej. Z jakiegoś powodu bardzo mi ona pasuje. Może chodzi o to, że 80% dystansu biegnę po asfalcie, co jest nad wyraz przyjemne przez bezwzględną przyczepność do podłoża (co za wspaniałe uczucie zimą, nawet jeśli czasem jest nieco mokro). Pozostałe 20% dystansu to bieg chodnikiem, po rozchodzonym śniegu – czyli dość paskudnie, co tu dużo pisać.

Biegłem żwawo, dynamicznie, na trzecim kilometrze pojawiła się lekka zadyszka ale biegłem dalej, nie zwalniając. Wydawało mi się, że będzie rekord trasy. I byłby – gdyby nie wspomniane ośnieżone fragmenty. Nie miałem szans biec po nich szybciej, stopa mocno uciekała do tyłu, czułem że cała para idzie – jak to się ładnie mówi – w gwizdek.

Zadowolenie jednak było, i to duże. Przecież o to chodzi, żeby biegać dla zdrowia, satysfakcji, czerpać zadowolenie z każdego przebiegniętego kilometra, a nawet metra. Podsumowując – czwartkowe bieganie zakończone sukcesem. Mission accomplished.

ps. Czytał już ktoś nt. porównania biegania do uzależnienia heroiną? :-) Tekst tutaj: http://medycyna24.pl/bieganie-uzaleznia

Poniżej dane z biegu i wykres:
– odcinek: 8,42 km
– czas: 00:43:40
– średnie tempo: 5′11”

2010-02-11-bieg

Klops?!?!?

Brak mi słów! Naprawdę brak mi słów po tym, co przeczytałam przed chwilą

Główną moją imprezą w tym roku miał być Silesia Marathon. Bo blisko, bo nasz, bo duży, bo właściwie – jakkolwiek to zabrzmi – od niego wszystko się zaczęło… bo w Silesii, w półmaratonie wystartował mój brat: był to pierwszy taki jego bieg i pierwszy mały sukces.

I tak sobie myślałam, że ja też tak chcę, że wystartuję w Silesii, machnę półmaraton (w marzeniach miałam smak nawet całe 42 km) i będzie pięknie.

I właśnie przed chwilą przeczytałam, że całkiem możliwe, że Silesii nie będzie! Bo nie ma pieniędzy, bo kryzys, bo ważniejsze jest Tour de Pologne (nie chcę tu ubliżać TdP bo impreza duża i prestiżowa)…

I mogłabym się teraz rozpisać o władzach, decyzjach, ‚naszych’ podatkach itp. Podaruje sobię i stwierdzę tylko: cóż, bez łaski Panowie, nie wystartuję tu, to pojadę do Krakowa / Warszawy / Poznania czy gdzie tam jeszcze… A wy tu siedzcie i narzekajcie dalej, że wszyscy mówią, że Śląsk to tylko syf, brud i kopalnie…

Szkoda gadać… Miało być tak pięknie…

hand-down

fot. sxc.hu

Zbiorczo: 11 ostatnich dni

Sporo czasu minęło od ostatniego wpisu. Szczerze mówiąc wiele się nie działo, tylko pracy sporo i dlatego niewiele wyjść i na blogu pustka :-(

Po kolei.

Przez ostatnie 11 dni miałem tylko cztery treningi: 31-go stycznia oraz 4-go, 8-go i 10-go lutego. Wychodzi trening co (niecałe) trzy dni, więc chyba nie jest aż tak źle?

Pojawiło się urozmaicenie szlaków. Raz biegłem etatowym lecz w odwrotnym kierunku – żeby nie zwariować. Kolejne trzy razy to już biegi po zupełnie nowej, dość ciekawej i przeplatanej małymi wzniesieniami i głównie po ulicy trasie o długości 8,6km (wg googleMaps).

Wszystkie biegi w temperaturze poniżej zera, ale to już nie robi na mnie wrażenia. Najgorzej jednak idzie mi bieg po nierównej nawierzchni, od razu czuję ból w kolanie i katorżniczą pracę ścięgien stopy. Jednak wystarczy, że wbiegnę na asfalt, tudzież inną równą powierzchnię ból po chwili ustaje i biegnie się bardzo przyjemnie.

Kondycja jest ok. Nie było szaleństw, ani rozczarowań.

Wczoraj był było za to bardzo miło, bowiem towarzyszyłem małżonce, która powróciła po krótkiej rekonwalescencji. Spokojnym tempem przebiegliśmy sobie 8,6km. Bardzo dobry dystans – jak na powrót, sam bym się takiego nie powstydził. Brawo żono! :-)

To tyle – tak na szybko. Poniżej jeszcze zbiorczy wykres z Nike+.

2010-01-31_02-10-bieg
statystyki stron internetowych