Archiwum dla Kwiecień, 2012

Żyję, biegam, jest OK :-)

Dawno niczego tutaj nie napisałem. Nie było okazji, brak natchnienia, czasu… długo by wymieniać.

Rok 2011 minął bezpowrotnie, a był to rok obfitujący w fajne doznania. Po pierwsze, urodziła się nam kochana córeczka Agatka. Po drugie, ustanowiłem życiówkę w maratonie na poziomie 4 godzin i 4 minut i 14 sekund. Po trzecie, wziąłem udział w pierwszym zagranicznym biegu, był to półmaraton w Padwie, wrażenia – bezcenne, może kiedyś o tym napiszę.

Cel biegowy na ten rok to złamanie 4 godzin (oczywiście w maratonie) – chciałbym uczynić to dość godnie, a nie tylko o kilka sekund – choć wiadomo, i z tych kilku sekund człowiek będzie miał radochę. Okazja ku temu będzie już 3-go maja w Silesia Marathon. Trzymajcie kciuki. Przygotowania idą prawie zgodnie z planem. Prawie, ponieważ przez cały luty chodziłem zasmarkany, co wybiło mnie już na początku przygotowań. Teraz jednak gonię, i to nie sam, walczy również moja żona – i to jest dopiero hit! :-)

cdn…

 

ps. Wesołych Wielkanocnych!

statystyki stron internetowych