| Nazwa imprezy | IV Bieg Spełnionych Marzeń |
| When |
sobota, Styczeń 15, 2011
|
| Where |
(map)
Mysłowice
|
IV Bieg Spełnionych Marzeń – Mysłowice – 15-01-2011
Autor: demsty 15
Styczniowe bieganie w Mysłowicach
Autor: demsty 23
Miałem napisać dużo wcześniej ale niestety natłok zajęć podczas całego tygodnia nie pozwolił mi na to, stąd krótki opis III-go Biegu Spełnionych Marzeń, który odbył się 16-go stycznia 2010 w Mysłowicach publikuję dopiero teraz.
Dzień zaczął się standardowo, od zawiezienia Małego do babci. Na miejscu byliśmy przed godziną 10:00, co pozwoliło na sprawne odebranie pakietu startowego. Później wskoczenie w sportowe odzienie oraz dość ważna czynność tego dnia – zabezpieczenie niewyleczonego w 100% odcisku na stopie. Przykleiłem plaster na to miejsce, a całą stopę obwiązałem bandażem elastycznym. Na to skarpetka i gotowe. Takie rozwiązanie sprawdziło się doskonale. Podczas biegu parokrotnie poczułem ucisk i delikatny ból ale nie spowodował on otwarcia się lub pogorszenia rany.
III Bieg Spełnionych Marzeń to wielki sukces samych organizatorów jak i zawodników, którzy dopisali – co pozwala stwierdzić, że wydarzenie wpisało się doskonale w kalendarz imprez biegowych i NW. Zawody zostały przygotowane w sposób bardzo profesjonalny, w internecie od dawna dostępne były mapy dojazdu, plany sytuacyjne, mapa trasy jak i ukształtowanie terenu. Cała logistyka została dopięta na ostatni guzik. Widać, że organizatorzy są biegaczami, świetnie wiedzą co jest istotne i na co zwrócić szczególną uwagę. Jeszcze raz ogromne brawo dla Truchtaczy
Biegacze dystans piętnastu kilometrów osiągali robiąc dwie pętle, natomiast kijkarze przechodzili tylko jedno okrążenie. Trasa była całkowicie pokryta warstwą śniegu, miejscami trafiała się pod nim oblodzona powierzchnia, co podnosiło skalę trudności. Kolejnym utrudnieniem były dwa spore podbiegi o kilometrowej długości każdy. Dały popalić, jednak dla mnie większym utrapieniem było biegnięcie po nieutwardzonym śniegu, co sprawiało wrażenie biegnięcia po sypkim piasku na plaży.
Podczas biegu, około dziesiątego kilometra, poczułem ból prawego kolana, po jego zewnętrznej części, jednak po kilometrze ustąpił. Problemem natomiast okazały się ścięgna po zewnętrznych stronach obu stóp. Staw skokowy mocno się napracował, układając i amortyzując stopę w przeróżnych płaszczyznach. Czułem zmęczenie aż do poniedziałku i odniosłem wrażenie niewielkiego spuchnięcia. Po biegu, do końca dnia, odczuwałem też zmęczenie kolana i towarzyszący mu ból. W niedzielę problem ustał.
Reasumując, z racji warunków, bieg należał do dość trudnych, na pewno nie na ustanowienie ‘życiówki’
Sprawna organizacja pozostawiła miłe wrażenie i na pewno ogromną zachętę do wzięcia udziału w IV Biegu Spełnionych Marzeń, już 15-go stycznia 2011 roku
W imieniu organizatorów, serdecznie zapraszam.
Przy okazji, składam wielkie gratulacje mojej żonie, która poradziła sobie doskonale z 15km trasą i warunkami. Tak trzymać Kochanie!
Parametry mojego biegu i wykres (wg danych otrzymanych od organizatora):
- odcinek: 15 km
- czas: 01:31:24
- średnie tempo: 6′06”
Postępy!!!
Autor: aniasty 16
No proszę! Dwa biegi i dwa razy: pięknie, pięknie, pięknie!
W zeszłą niedzielę zaliczyliśmy z mężem XII Perłę Paprocan. Warunki były hardkorowe (tak myślałam do dziś ale o tym później). Na 3 km zaczęła się śnieżyca ale wcześniej zdążyłam zamoczyć całkowicie oba buty w śniego-kałużach, więc padający śnieg stanowił tylko uzupełnienie ‘rozrywki’. Miałam w planach czternastkę. Z powodów wymienionych wyżej skończyłam na siódemce…. ale i tak było pięknie, bo poprawiłam czas z XI Perły o 2,5 minuty.
Dzisiaj za to pokonałam trasę III Biegu Spełnionych Marzeń. Nie ‘zaliczyłam‘ ale pięknie pokonałam. Pierwszy raz w życiu przebiegłam 15 km i to – jak dla mnie – w całkiem ładnym stylu. Zważywszy na mały Mont Ventoux pojawiający się dwa razy i na grząski śnieg, poszło mi pięknie!
Pięknie należy też pochwalić organizatorów, bo choć tych dwóch biegów nie można porównywać (i to nie tylko ze względu na frekwencję), oba zostały zorganizowane bardzo dobrze. Oba były też zdecydowanie niepowtarzalne…
…choć dziś znalazł się taki jeden, który stwierdził, że ‘no mogli odśnieżyć tę trasę’
… ale jego nazwisko przemilczę…
Na koniec jeszcze małe pozdrowienia dla Ani z KRK, która towarzyszyła mi dzisiaj na trasie.
Ps. Kilkakrotnie dziś powykręcałam sobie kostki (w takich warunkach nic dziwnego). Jedna boli. Mam nadzieję, że to tylko przemęczenie…
Zdjęcia – III Bieg Spełnionych Marzeń
Autor: demsty 16
Dziś biegaliśmy w Mysłowicach w III Biegu Spełnionych Marzeń. Co tu dużo mówić, trasa dość wymagająca ale było super.
Poniżej seria zdjęć, a relacja i wrażenia już wkrótce.
Kolejne starty już zaplanowane
Autor: demgru 15
Zapisałem się z żonką na kolejne imprezy biegowe. W kolejności chronologicznej są to:
2009-12-31 :: Krakowski Bieg Sylwestrowy 2009 (dystans 10km)
strona biegu: www.krakowskibiegsylwestrowy.pl
zapisy: online.datasport.pl/zapisy/kraksylw09/form/
2010-01-16 :: III Bieg Spełnionych Marzeń – Mysłowice (dystans 15km)
strona biegu: www.truchtacz.org/index.php?option=com_content&view=article&id=327
zapisy: zapisy.andycom.pl/application.aspx?id=129
Powyższe dane pochodzą z informacji przekazanych przez organizatorów tych imprez.
