Wpisy otagowane ‘ półmaraton katowicki

Moje małe sukcesy

Szanowny małżonek odstąpił mi kawałek bloga… Jako że zna moją wrodzoną elokwencję, liczy pewnie, że przez to wzrośnie mu oglądalność…
Do rzeczy!

Nie pytajcie jak biegam. Ja biegi tylko ‚zaliczam’, bo o wynikach nie może być mowy. Tak sobie czasami myślę, że mogłabym być zabezpieczeniem medycznym imprezy (zbierać tych, którzy ‚padli’) albo mogłabym należeć do organizatorów (i zbierać oznakowanie trasy).

Mam jednak swoje małe sukcesy:
– na  moim pierwszym biegu – Półmaratonie Katowickim (a raczej jego 7-kilometrowej części)  – przebiegłam trasę bez zatrzymania się,
– na końcu IX Perły Paprocan (mój drugi bieg) wygrałam finisz z jakąś dziewczyną,
– w czasie XX Bieg Legionów (bieg nr 3) w Ustroniu wyprzedziłam kilku zawodników w połowie trasy (a mój brat wcześniej orzekł: nie ma bata, ona tego nie przebiegnie!),
Bieg Barbórkowy w Rybniku ukończyłam bez zawału serca…  i nawet w końcówce wyprzedziłam jakiegoś jegomościa (i dlatego byłam piąta od końca, hurra),
Tyski Bieg pod Żyrafą to już same pasmo sukcesów: po kilometrze trasy najstarszy (!) uczestnik biegu zapytał mnie „Pani 2 km?” na co odparłam, że nie! 6! i do samego końca biegu siedziałam mu na ogonie…

Jaki zawodnik, takie sukcesy…
Ale też chyba kiedyś zaczynaliście…

statystyki stron internetowych